Media społecznościowe, a seksualność

Niespodziewane sposoby, w jakie media społecznościowe wpływają na sposób, w jaki prowadzimy nasze życie seksualne online
Katrin Tiidenberg i Emily van der Nagel przez lata badały praktyki seksualne ludzi w mediach społecznościowych, tego właśnie się nauczyły.

Seks jest normalną, zdrową częścią dorosłego życia, prawda? Szczyt związku, jeśli chcesz. A jak coraz częściej łączymy się w XXI wieku? Poprzez strony internetowe, aplikacje mobilne i platformy, które nazywamy mediami społecznymi.

Media społecznościowe są rzucane, w różny sposób, jako narzędzia, przestrzenie lub sposoby bycia społecznym, łączenia się z innymi ludźmi i utrzymywania relacji. (Z drugiej strony są one również postrzegane jako mające zbyt dużą władzę nad naszymi powiązaniami, społecznością, towarzyskością i społeczeństwem). Prawie cztery miliardy ludzi na świecie korzysta z mediów społecznościowych. Jednak na skrzyżowaniu tych dwóch łączących się, społecznych rzeczy - seks i media społecznościowe - leży mnóstwo zamieszania. Seks w mediach społecznościowych jest złożony, kontrowersyjny i kontrowersyjny.

Katrin Tiidenberg i ja spędziliśmy lata badając seksualne praktyki ludzi w mediach społecznościowych - rozmawialiśmy z ludźmi o aktach, porno, cyberseksie, erotyce, sekstingu, prywatnych kontach i usuwaniu seksownych egoistów z Instagramu. Nasza książka, Sex and Social Media (Emerald Books, July 2020, PB, £16.99), daje feministyczną, pozytywną seksualnie, naukowo zorientowaną perspektywę na ludzi, platformy i praktyki - i co to wszystko oznacza dla Twojego życia seksualnego.

Oto pięć kluczowych wniosków z naszych badań na temat tego, jak media społecznościowe wpływają na nasze życie seksualne i sposób, w jaki wykonujemy je online, nie zdając sobie z tego nawet sprawy.

1. To nas uspokaja.
Większość doświadczeń dzielonych przez większość naszych uczestników badań była pozytywna. Dzielenie się aktami w mediach społecznościowych pomogło ludziom wyrazić siebie, docenić swoje ciało, zbadać swoją tożsamość seksualną i pokonać szkodliwe obsesje. Znalezienie innych osób, które pasjonowały się BDSM lub były zainteresowane etyczną niemonogamią, upewniło naszych uczestników, że nie są "dziwni" lub "źli". Czytanie o doświadczeniach życiowych innych osób związanych z ciążą, menopauzą czy chorobą pomogło ludziom i parom przezwyciężyć lęki i znaleźć przyjemność i radość z seksu. W związku z tym, media społecznościowe to przestrzeń zbudowana do socjalizacji, ale w sposób, który utrudnia bycie seksualnym.

2. Może to uczynić nas (i sposób, w jaki dzielimy się informacjami o naszym prywatnym życiu seksualnym) mniej inteligentnymi emocjonalnie

Wielu z nas decyduje się zachować prywatność swojego życia seksualnego, ograniczając je do sypialni lub nie informując naszych kolegów o klubach lub imprezach, do których chodzimy. Unikamy mieszania naszych środowisk społecznych z ludźmi, którzy je zamieszkują. Nie jest to nieuczciwe, to jest to, co robią ludzie inteligentni emocjonalnie - prezentują się w sposób odpowiedni dla poszczególnych grup odbiorców. Inaczej mówiąc, zachowują się w sposób specyficzny dla danego kontekstu. Na takich platformach, jak Facebook czy Twitter, jest to o wiele trudniejsze.

Facebook, na przykład, spędził 16 lat na przekonywaniu nas do używania jednego prawdziwego konta i gromadzenia wszystkich znanych nam osób w naszej sieci. Kiedy nasi znajomi z liceum, drużyna netballowa, młodszy kuzyn, szef i rodzice są nazywani na Facebooku przyjaciółmi, dochodzi do zawalenia się kontekstu. Ale robi się jeszcze gorzej.

3. Deplatformowanie szkodzi normalizacji naszego życia seksualnego
Słyszałeś o FOSTA/SESTA? Te bliźniacze rachunki zostały uchwalone w Stanach Zjednoczonych w 2018 roku i utrudniły seks na portalach społecznościowych. Te rachunki miały na celu powstrzymać handel seksem. Chociaż jest to szczytny cel, sformułowania były tak niejasne, że zachęcały platformy do przekraczania granic i nadmiernej regulacji w obawie przed karami. FOSTA/SESTA czyni platformy mediów społecznościowych odpowiedzialnymi za treści zamieszczane przez ludzi w NSFW, interpretując je wszystkie jako potencjalnie współdziałające w handlu ludźmi.

Wiele platform ma od czasu "zdeplatformowanego" seksu. Przejmującym przykładem jest Tumblr. Poprzednio znana jako NSFW haven, pod koniec 2018 roku platforma zakazała wszelkich treści dla dorosłych, skutecznie eksmitując ogromną ilość środowisk queer, sex workers i artystów, wyrzucając osoby zainteresowane włączeniem tematów seksualnych do codziennych rozmów. Zakazanie treści przeznaczonych dla dorosłych oraz stworzenie systemów raportowania w celu ich zaznaczania i usuwania, wysyła sygnał, że seks nie należy do mediów społecznościowych, a przez pełnomocnika, że nie jest częścią normalnego, zdrowego, codziennego życia. Ależ jest! Oczywiście, ludzie znajdują sposoby na naginanie zasad.

4. To zmienia sposób, w jaki dzielimy się
Istnieją dwa dobre sposoby, aby ludzie mogli uprawiać seks w mediach społecznościowych, unikając jednocześnie załamania kontekstu i deplatformowania, a także wielu problemów osobistych związanych ze szkodą dla reputacji (która ma tendencję do nierównomiernego rozłożenia, a ciężar ponoszą kobiety). Po pierwsze: używanie bezpośrednich wiadomości lub czatów grupowych zamiast umieszczania ich na ścianie lub karmienia. Po drugie: stwórz osobne, najlepiej pseudonimowe konto, ustaw je na prywatne lub zamknięte, i zapraszaj tylko osoby, które są w tym, czym się dzielisz.

Nawet podejmując te środki ostrożności, Twoje akty, memy lub zrzuty ekranu mogą zostać usunięte. Jeśli są to dokumenty przypominające pamiętnik transformacji lub wypowiedzi twórcze, upewnij się, że masz ich kopie zapasowe. Nawet na prywatnym koncie Instagram, pokazując zbyt wiele tyłka lub cycka może oznaczać, że Twój post znika, lub Twoje konto zostanie zawieszone.

Więc ludzie są coraz sprytniejsi, żeby tego uniknąć. Połóż błyszczący emoji na brodawce sutkowej, wyślij swój tyłek samolubem na DM, lub jeśli chcesz wyjść na całość, rozważ inną platformę.

5. To prowadzi nas do nowych zakątków internetu
Wspaniałą rzeczą w seksie w mediach społecznościowych jest to, że po przekroczeniu promienia 5k, który ustawiłeś na Tinderze, możesz połączyć się z całym światem seksownych, dziwacznych możliwości.

Chcesz zobaczyć seksowne samoluby innych? Na Reddit są do tego forum ekshibicjonistów. W niewoli? Możesz chcieć profil na FetLife. Masz przyjaciół, którzy uwielbiają dzielić się swoimi nagimi egoistami? Moglibyście umieszczać je wszystkie razem i dodawać pomocne komentarze na swoich kontach na Twitterze alt.

I podczas gdy globalna pandemia trwa, wykorzystajcie w pełni profilaktykę ekranu. Nie możesz zajść w ciążę, złapać choroby przenoszonej drogą płciową, ani zejść z COVIDem z sexy video chat.

Jeśli szukasz, jest tam dla ciebie seksowne spotkanie w mediach społecznościowych. Tylko nie wysyłaj nagiego bez upewnienia się, że jest poszukiwany. Tak, kolesie i ludzie z penisami, to dotyczy też ciebie, żadnych niechcianych kutasów. Zaufaj nam. Nikt się tym nie interesuje. Seks w mediach społecznościowych, jak każdy seks, działa najlepiej, gdy wymaga zgody, komunikacji i szacunku.



sex shop - produkty na potencję

Znajdź swoje produkty na naszym sex shopie i ciesz się nową jakością seksu. Potencja to jedna z rzeczy o jakie możesz zadbać kupując produkty erotyczne z naszego sex shopu.